Przekonali się o tym w dniu 23 stycznia seniorzy naszego dziennego domu… Papużki jedzące sobie z dzióbków, niemal przytulone, przecudnie ubarwione, figlujące na huśtawce zawieszonej pod sufitem – takie „cuda” mogli zobaczyć uczestnicy „Złotego Wieku”.

Małe papużki ale też i pokaźnych rozmiarów kakadu czy ara siadały na głowach, wczepiały się w kołnierze, torebki, skubały bransoletki, sprzączki od zegarków i wszelkiego rodzaju błyskotki.

Wizyta w „Papugarni”  sprawiła radość naszym seniorom ale też i straty w postaci wyskubanego oczka z bransoletki czy zabrudzonej odzieży niezbyt pokaźnymi a jednak odchodami, pomimo to nikt nie narzekał!

 

„Papużki nierozłączki” to nie tylko powiedzenie!
Tagi: